Jestem świadoma potrzeby samodoskonalenia, czytam "Sens" i "Charaktery". Mam poczucie, że idzie mi dobrze. Pracuję z ludźmi i sprawia mi to ogromną satysfakcję. Czuję to każdego dnia. I mimo kontroli i podąrzaniu właściwym kursem ku sukcesowi napotykam przeciwny wiatr, który w ciągu kilku chwil powoduje sztorm. Czuję, że tonę.
Wtedy na fb natrafiam na Martynę. Dziękuję w wiadomości prywatnej za umieszczony post na fb. Sprawa jest poważna. Martyna udziela mi wsparcia poprzez messengera. Sztorm opanowany ale zgubiłam kurs. Spotykamy się na kawie w Spocie. Moja mentorka cierpliwie słucha ale i suptelnie mówi o sobie abym nie czuła się jak na kozetce 😉 Nie jest to spotkanie oparte tylko na słuchaniu i pytaniach a potem "i do czego doszłaś". Martyna pokazuje mechanizmy ludzkiego działania, mimo młodego wieku (jesteśmy niemalże rówieśniczkami) jestem pod wrażeniem wiedzy życiowej i znajomości możliwych scenariuszy, według których toczy się nasze zawodowe i prywatne być albo nie być. Jest konkretna, nie idzie na kompromis. Ładuje taką energią, że nie dopuszczam innych, niż tylko pozytywne myśli.
Mam opracowany plan działania. Wszystko toczy się zgodnie z nim. Osiągam kolejne sukcesy. Jesteśmy w kontakcie. Z Martyną u boku w zmianie pracy widzę szansę na lepsze życie zawodowe i prywatne. W końcu przestałam się bać tego, że mi się uda. Ograniczenia nie istnieją. Już nie mówię "chyba się nie uda" Wiem już czego chcę i wiem że to zrobię. Ja to zrobię.